Blog · Dzieci · Retrospekcje

O śmierci z dzieckiem zawsze trudno rozmawiać

Rzadko czytam inne blogi, ale czasami zerknę tu i tam, i bywa, że się czymś zainspiruję, albo sobie coś przypomnę z własnego życia, co ,być może, warto opisać, bo to inna perspektywa.
Tak właśnie trafiłam na bloga mamy, która poruszyła trudny temat rozmawiania z dzieckiem o śmierci. Na pewno macie swoje doświadczenia w tym względzie. Zawsze jest to trudne i nie wiadomo od czego zacząć, co mówić żeby też nie kłamać, jak temat oswajać.

Mamę Krystyny z bloga o bardzo prawdziwej nazwie krystynoniedenerwujmatki dopadła taka rozmowa, trochę z przymusu, w dzień jej 30-tych urodzin.
Czytaj dalej „O śmierci z dzieckiem zawsze trudno rozmawiać”

Reklamy
Blog · Przeczytane · Wiersze

Obiecanych kilka słów o „Sercątku” i latarka Gabryela nie powinna zgasnąć.

Pierwszy raz, tak naprawdę nie wiem na jakim blogu tego posta umieścić. Na tym rodzicowym, trochę babskim i takim codziennym, czy na naszym poetyckim blogu Hurtowni.
Ale to tu, przy okazji konkursu, obiecałam słówko o „Sercątku”, więc chyba jednak tu. Najwyżej później zrobimy coś a’la dialog między blogami i też będzie git.

352x500
Czytaj dalej „Obiecanych kilka słów o „Sercątku” i latarka Gabryela nie powinna zgasnąć.”

Blog · Dzieci

Wspaniale jest dostawać prezenty, ale też cudownie jest coś podarować – urodziny tak właśnie mogą wyglądać!

Urodziny dziecka w dzisiejszych czasach w okresie przedszkolnym, czy wczesnej podstawówki to niełatwy temat. To już nie są urodziny tylko w rodzinie, domowe albo z 3 koleżankami. To urodziny, na które dziecko chce zaprosić pół, albo i całą grupę przedszkolną, czy klasę. Możemy się w to nie wkręcać, ale będzie przykro, bo dziecko na takich urodzinach bywa. Możemy zabronić i skoro sami nie zorganizujemy, to i dziecko chodzić nie będzie, znowu przykro, bo inni chodzą, a my dziecko izolujemy, wpędzamy w smutki, poczucie niesprawiedliwości i tak dalej.

glina
Czytaj dalej „Wspaniale jest dostawać prezenty, ale też cudownie jest coś podarować – urodziny tak właśnie mogą wyglądać!”

Blog · Dzieci

Mały podstęp, czy dobry pomysł, nieważne jak to nazwiemy, ważne, że jest skuteczne.

W myśl przemycania nauki pod płaszczykiem zabawy, znajduję czasami gry planszowe, które taką właśnie funkcję mogą pełnić. Czymś trzeba się ratować, gdy zawodzą siermiężne trudne podstawowe metody nauki.

Przydaje się to zwłaszcza wtedy, gdy nasze dziecko ma pewne trudności w jakiejś dziedzinie i zwyczajnie powinno uczyć się więcej niż te dzieci, którym przychodzi to łatwo. Jeszcze bardziej przydaje się, gdy nasze dziecko, oprócz trudności, ma tej nauki zwyczajnie dość i każde dodatkowe zajęcia „przymusowe” odbiera jako niesprawiedliwość,  karę, męczarnię, czy zjawisko typu „cały świat przeciwko mnie”.

gry7
Czytaj dalej „Mały podstęp, czy dobry pomysł, nieważne jak to nazwiemy, ważne, że jest skuteczne.”

Blog

Mam plan!

Miało dzisiaj nie być wpisu, bo nie lubię pisać, gdy czuję, że nie ma o czym. To znaczy nie ma wyraźnie. Wszystkie te „o czym” lewitują gdzieś nad moją głową w równej bezpiecznej odległości i żadne z nich nie spada mi pod nogi, ani na głowę. Mają czas, ja mam czas, by je dostrzec wyraźniej.  Nie chcę, by to, co napiszę było tylko zapchajdziurą. To się mija z celem.
Czytaj dalej „Mam plan!”

Blog · Smakowite

Wielkanoc, gdy nie ma się melodii na mazurek, a przed trenuje się z dziećmi lepienie pierogów, czy to pomyłka?

Trening pierogowy planowaliśmy przed  Świętami Bożego Narodzenia, ale jakoś zupełnie nie wyszło to czasowo, zwłaszcza, że to trening na dwie rodziny, więc wymaga zgrania się, zdrowia wszystkich i tak dalej.  Tak nam zeszło, że trening ustawił się dokładnie przed Wielkanocą.
Czy to źle i bez sensu? A niby dlaczego? Kształtowanie każdej umiejętności ma sens i nieważne, że wypada niekoniecznie tak, jakby wszyscy tego chcieli.

20180325_173659[1]

Czytaj dalej „Wielkanoc, gdy nie ma się melodii na mazurek, a przed trenuje się z dziećmi lepienie pierogów, czy to pomyłka?”