Blog

Priorytety? Trzeba się wsłuchać w naturę, czasami naszą bardzo osobistą – taki sobie chillout

Jest taki moment w roku, kiedy zmęczenie sięga zenitu. To bardzo piękny czas, koniec roku szkolnego.
Dla kogo jest to moment strategiczny? Na pewno dla uczących się, ale przecież też dla tych, którzy uczą, a czasem dla nich nawet  bardziej.
To jest  finisz, taki moment, że: „ledwo daję radę”, „jeszcze tylko trochę”, „tego już nie wytrzymam”.
Żeby nie popaść w obłęd i nadal przekazywać coś mądrego potrzebny jest zdrowy reset – wakacje!
W młode umysły też już dłużej nie da się nalewać, co nieco musi mieć czas się ułożyć.
Czytaj dalej „Priorytety? Trzeba się wsłuchać w naturę, czasami naszą bardzo osobistą – taki sobie chillout”

Reklamy
Blog · Dzieci · Smakowite

Krem ze szparagów i lody z samych truskawek

Ten sezon będzie się niedługo kończył, ale jeszcze chwilo trwaj.
Póki jest czas, kupuję szparagi i truskawki. W ogóle teraz właśnie możemy się najeść tylu świeżych owoców i warzyw, za chwilę będą inne cudowności.

Odkąd polubiłam szparagi, non  stop robię z nich zupę-krem. Maluchy raz jedzą, raz nie, ale jak na tę częstotliwość, to i tak nieźle.

szpargi1
Czytaj dalej „Krem ze szparagów i lody z samych truskawek”

Blog

Dla zwykłych śmiertelników przy sprzyjających okolicznościach

Normalni śmiertelnicy, pracujący w ciągu dnia i chodzący do szkoły na rano nie mają szans pójść na niektóre spektakle Przeglądu, które trwają w godzinach dopołudniowych. My też jesteśmy normalnymi śmiertelnikami, tyle, że istnieje jeszcze coś takiego jak sprzyjające okoliczności. No i właśnie dzięki takim okolicznościom w tym roku: ja akurat mam urlop, Kaj chodzi do szkoły na drugą zmianę, a Brzoskwinia jeszcze w zerówce, więc spokojnie może opuścić dwa dni. Jeszcze tylko jedna sprzyjająca cegiełka w tych okolicznościach nam pomogła, tzn.  jedno z moich starszych poetyckich dzieci przypomniało mi w porę o Przeglądzie Teatralnym dla dzieci, bo sama w zalewie wszystkiego i nadmiarze obowiązków, zapomniałabym o tym, albo zorientowała się zbyt późno. Skoro więc już te wszystkie okoliczności się zbiegły, grzechem byłoby ich nie wykorzystać. I tak udało nam się pójść na dwa spektakle spoza Wrocławia: jeden z nich to był „Odlot”  Teatru Animacji w Poznaniu, drugi  – „Wodna opowieść” Teatru Lalek „Pleciuga” ze Szczecina.
Czytaj dalej „Dla zwykłych śmiertelników przy sprzyjających okolicznościach”

Blog · Dzieci

Dzień Dziecka w mieście – wybraliśmy teatr

Pewnie, że fajnie byłoby już się urwać na wakacje, skoro Boże Ciało, Dzień Dziecka i aż cztery wolne dni, ale… nie zawsze można.

Po pierwsze, nie możemy wziąć więcej urlopu, bo na przykład pracujemy w szkole, albo nasze dziecko nie jest już przedszkolakiem, tylko szkolniakiem.

Po drugie nie możemy wyrwać się nawet na te cztery wolne dni, bo oszczędzamy urlop na większy wypad, albo nie możemy go wziąć akurat teraz.

Po trzecie z kasą jest podobnie, teraz wydalibyśmy na wypad za miasto z noclegiem całkiem sporo i potem może nam zabraknąć na większy wyjazd wakacyjny, więc nie.

Ale miasto też proponuje sporo ciekawych wydarzeń, nie ogarniam wszystkiego, ale jest w czym wybierać. My postawiliśmy znów na teatr, zwłaszcza, że od 5 lat na Dzień Dziecka organizowany jest Przegląd Nowego Teatru Dla Dzieci we Wrocławskim Teatrze Lalek. Trwa on 8 dni i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz spektakli dla dzieci w różnym wieku odbywają się także darmowe warsztaty o różnej tematyce związanej jakoś zawsze z teatrem: plastyczne, muzyczne, ruchowe, kulinarne, komiksowe.

teqatr
Czytaj dalej „Dzień Dziecka w mieście – wybraliśmy teatr”

Blog

Bobreczki – dlaczego taka nazwa czyli zaglądajcie do niszy – Konkurs!

Dlaczego w nazwie mojego bloga nie ma słowa matka, mama, ani czegoś o braku perfekcji, czy jakiegokolwiek innego synonimu tego stwierdzenia?

Tak, przyznaję, to mało popularne, bardzo mało zapamiętywalne, jeszcze mniej rozpoznawalne, jeśli chodzi o bloga dla rodziców, bloga o dzieciach, włożonego do szufladki z napisem: blog parentingowy. Gdy się w wyszukiwarkę wpisze matka lub mama, pojawi się pełno blogów z różnymi wariacjami tego słowa w nazwie. To normalne i bardzo rozsądne. Niestety, jak się okazało, daleko mi do tego, no i jak nie zapamiętasz tej dziwnej nazwy: Bobreczki, to nie znajdziesz mnie za Chiny.  Zwłaszcza, że w opisie nie ma nawet mojego zdjęcia, nazwiska itp. Ech.
Właściwie same jedynki z marketingu i zarządzania.
Czytaj dalej „Bobreczki – dlaczego taka nazwa czyli zaglądajcie do niszy – Konkurs!”

Blog · Dzieci

Mamo, zrób sobie Dzień Mamy!

Dzisiaj się nigdzie nie spieszę. Slow time. Przyda się po takiej mobilizacji, jaką jest spektakl. Przecież go gram, chociaż nie jestem aktorką. Stres ma każdy, nie oszukujmy się. Zwłaszcza przed publicznymi występami, zwłaszcza, jeśli na gorąco publicznie prowadzi się rozmowę. A na stres składa się wiele: czy nie zapomnę tekstu, nie pomylę się, czy przyjdą ludzie, czy będzie publiczność, czy zrozumieją, czy do nich to trafi, czy zdążę ze wszystkim, czy nie zapomnę jakiegoś rekwizytu?

A przecież wczoraj stres był jakby podwójny, bo przecież Dzień Mamy w zerówce u córki, tuż przed graniem przeze mnie spektaklu, na szczęście zdążyłam ze wszystkim w czasie ale….
…stres Brzoskwini też był, bo ona występowała, mówiła wierszyk, więc trochę mi  się udzielił. Ona sama dzień wcześniej mówiła,  że się boi czy nie zapomni albo, czy przez pomyłkę nie powie czyjegoś tekstu, bo pamiętała też teksty innych. Myślała – jak to będzie, jeszcze piosenki…

Czytaj dalej „Mamo, zrób sobie Dzień Mamy!”

Blog

Poezja dla mam to proza życia

grafit2

Po raz kolejny zapraszam na spektakl, który sama wymyśliłam, historię mamy, która dopiero mamą się staje, oswaja się z kosmosem, który w niej się otwiera. Radzi sobie z ciążą i narodzeniem dziecka jak potrafi, uczy się tego, czego nie może nas nikt nauczyć, to praktyka najwyższego stopnia, bo każde dziecko jest inne.

Spektakl jest na podstawie książki „Infalia” wydanej w tym roku, ale prawdziwiej zabrzmiałoby, że to książka powstała na podstawie spektaklu, ponieważ był pierwszy i był przedstawiany ładnych kilka lat przed książką.

Dlaczego to robię? Przedstawiam wiersze w taki sposób?
Skoro chcę, by dotarły do tych, do których zostały napisane, czyli do mam, do kobiet, musiałam temu przekazowi nadać szczególną formę.
„alicja w krainie wierszy i inne bajki o prozie” jest właśnie taką formą. Ma coś wytłumaczyć, pokazać, być nie tylko wierszem, słowem, czymś więcej.
Jeśli zdecydujecie się przyjść, posłuchać i obejrzeć, to mam nadzieję, że znajdziecie w tym spektaklu coś dla siebie.

alicja przez małe a nie jest błędem, ani lekceważeniem kobiety, jest tylko podkreśleniem tego, że każda z nas może być alicją, że jest to zwykła kobieta, których setki, przeciętna.

Tym razem spektakl odbędzie się we Wrocławiu w Filli Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Chociebuskiej 8-10, w czwartek 24 maja o 17.00.
Tym razem nie będzie kącika dla dzieci, organizatorzy postanowili, że skoro jest to tuż przed Dniem Matki, to niech ten wieczór  będzie dla mam odpoczynkiem i odprężeniem.

Spektakl składa się też z piosenek, do których napisałam słowa, a Ela Kołodziejczyk, moja przyjaciółka (poetka, muzyk, właścicielka wydawnictwa: El-ArtPress) napisała muzykę.
Będzie zresztą te piosenki wykonywała wraz z Pawłem Kołodziejczykiem.

Oczywiście będę też miała kilka egzemplarzy „Infalii”, jeśli ktoś chciałby kupić oraz kilka płyt z piosenkami.
Pozostaje mi już tylko jeszcze raz Was serdecznie zaprosić.
Niech te kilka zdjęć zilustruje Wam to wydarzenie, które już bywało we Wrocławiu, Oleśnicy, Trzebnicy, Łazieńcu.
grafit3

ali

ali4

mbp

pestka1

al1

al