Blog · Dzieci

Niedziela w bunkrze – czemu nie

Wiem, że nie tylko ja borykam się z tzw. zmęczeniem materiału u dzieci.
Są wakacje i chcemy żeby te dzieci czegoś się dowiedziały, coś ciekawego zobaczyły, a  one wcale nie chcą, chcą się bawić, po swojemu, godzinami. Czasami, wydaje nam się, że zupełnie nietwórczo. Czasami grać na komputerze, a już absolutnie nie chcą czytać, liczyć itp.

A my chcemy je zabrać na fajne warsztaty. Nam się wydaje, że fajne, jednak dzieci z góry buntują się, że nie chcą nigdzie iść i robić czegoś, co im każą, że mają dość. No i co wtedy, trudno, rezygnujemy, albo próbujemy nowego miejsca.

mw20
Czytaj dalej „Niedziela w bunkrze – czemu nie”

Reklamy
Blog · Dzieci · Przeczytane

Co się dzieje, gdy nad morzem leje?

Nad polskim morzem  to stan nieunikniony, ale czy koniecznie trzeba z tego powodu narzekać? No, jeśli wyjechalismy na pięć dni i całe pięć dni leje, to kiepsko. Ale jak mamy dwa tygodnie, a leje dopiero dwa dni, to tak naprawdę tylko przerwa w plażowaniu, urozmaicenie.
Jedno jest pewne, trzeba czymś zająć dzieciaki.
Oczywiście plan B w gotowości, wzięliśmy ze sobą gry planszówki i książki oraz kalosze.
Wszystko już się przydało.

Wakacje spędzamy w większym gronie,  jest więcej dzieci niż Kaj i Brzoskwinia, czwórka młodszych i jedna nastolatka.

A skoro nie jesteśmy specjalnie zależni na tych wakacjach od restauracji i możemy sobie poszaleć w kuchni, to bierzemy się za lepienie pierogów. Plusy takiej sytuacji: mamy obiad, dzieci zajęte czymś pożytecznym i przede wszystkim okazuje się, że one na to czekały. Pierwszego dnia przy lepieniu pierogów miałam na ochotnika aż trzy chętne i okazało się, że ja sama ani jednego pieroga nie ulepiłam, przygotowałam im tylko ciasto. Co prawda zdarzały się pierogi „dziurawe” i w gotowaniu co nieco wylatywało, ale nie miałam sumienia odmawiać tym chętnym małym i większym rękom frajdy z zabawy ciastem.

leje3

leje2

leje1

Czytaj dalej „Co się dzieje, gdy nad morzem leje?”

Blog · Dzieci

Kołobrzeg i okolice w wietrze i słońcu przez cały dzień.

Polskie morze. Niektórzy odradzają, bo taniej, albo w takiej samej cenie za granicą. Bo pogoda zawsze kiepska. Mimo wszystko jednak niektórym za tę granicę nie po drodze, bo może koszt dojazdu zbyt duży, za daleko. Pomińmy jednak motywy, możliwości, niemożliwości i modę, każdy sobie dopowie i dopisze, co mu bliższe.
Po prostu, czy nie jest fajnie poznawać swój kraj? A zwłaszcza pokazywać go dzieciom?

plaża
Czytaj dalej „Kołobrzeg i okolice w wietrze i słońcu przez cały dzień.”

Blog · Dzieci

Do kina chodzę odpocząć

Mieliście tak kiedyś, że przydałoby się odpocząć, Wasz organizm tego bardzo potrzebuje, Wasz umysł, a tutaj nie ma kompletnie jak, bo w domu zawsze jest coś do zrobienia i nie jesteśmy w stanie spokojnie usiąść.
Ja tak mam całkiem często, gnam od jednej roboty do drugiej, od jednego dziecka do drugiego, bo jak nie zrobię teraz, to się nawarstwi, porobią się zaległości, bo głupio tak usiąść i nic nie robić, kiedy  wokół wszystko mówi do Ciebie: potem odpoczniesz, teraz to, co pilniejsze.
Dlatego właśnie tak mało czytam, dlatego kolorowanki antystresowe, które dostałam na urodziny ze 3 lata temu mają zakolorowane 3 strony zaledwie.
Najczęściej dla mnie to „potem” jest padaniem na pysk około 22.00, czasem 24.00.

To jak? Też tak macie?
Czytaj dalej „Do kina chodzę odpocząć”

Blog · Dzieci · Retrospekcje

Obsługa techniczna czyli podwójny etat dla mam – wakacje!

Wakacje to czasem dla mam jak dwa etaty bez odpoczynku pracowego. Po pracy się wychodzi do domu teoretycznie odpocząć, mając zaś dziecko na wakacjach w domu nie mamy gdzie wyjść odpocząć.

Tak właśnie jest. Gdy wracałam do pracy po wychowawczych, wracałam, między innymi po to, by odpocząć, złapać oddech, zrobić sobie porządek, którego za chwilę ktoś nie zburzy, albo w ogóle nie pozwoli go zrobić. Żeby dokonać kolejnej zmiany, tym razem z domowej egzystencji na stare dobre obowiązki. Tę możliwość zmian mają mamy pracujące poza domem.

Ale mój powrót do pracy dopiero po wakacjach, a teraz etat od rana do rana, 24 godziny na dobę. Dziś świetnie określiła to moja koleżanka Magda, która ten etap ma już za sobą, ma córki nastolatki, że ta „obsługa techniczna” zajmuje sporo czasu i dość wyczerpuje.
No i właśnie obsługa techniczna naszych dzieci, to właśnie wakacje.
Czytaj dalej „Obsługa techniczna czyli podwójny etat dla mam – wakacje!”

Blog · Dzieci · Smakowite

Krem ze szparagów i lody z samych truskawek

Ten sezon będzie się niedługo kończył, ale jeszcze chwilo trwaj.
Póki jest czas, kupuję szparagi i truskawki. W ogóle teraz właśnie możemy się najeść tylu świeżych owoców i warzyw, za chwilę będą inne cudowności.

Odkąd polubiłam szparagi, non  stop robię z nich zupę-krem. Maluchy raz jedzą, raz nie, ale jak na tę częstotliwość, to i tak nieźle.

szpargi1
Czytaj dalej „Krem ze szparagów i lody z samych truskawek”

Blog · Dzieci

Dzień Dziecka w mieście – wybraliśmy teatr

Pewnie, że fajnie byłoby już się urwać na wakacje, skoro Boże Ciało, Dzień Dziecka i aż cztery wolne dni, ale… nie zawsze można.

Po pierwsze, nie możemy wziąć więcej urlopu, bo na przykład pracujemy w szkole, albo nasze dziecko nie jest już przedszkolakiem, tylko szkolniakiem.

Po drugie nie możemy wyrwać się nawet na te cztery wolne dni, bo oszczędzamy urlop na większy wypad, albo nie możemy go wziąć akurat teraz.

Po trzecie z kasą jest podobnie, teraz wydalibyśmy na wypad za miasto z noclegiem całkiem sporo i potem może nam zabraknąć na większy wyjazd wakacyjny, więc nie.

Ale miasto też proponuje sporo ciekawych wydarzeń, nie ogarniam wszystkiego, ale jest w czym wybierać. My postawiliśmy znów na teatr, zwłaszcza, że od 5 lat na Dzień Dziecka organizowany jest Przegląd Nowego Teatru Dla Dzieci we Wrocławskim Teatrze Lalek. Trwa on 8 dni i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz spektakli dla dzieci w różnym wieku odbywają się także darmowe warsztaty o różnej tematyce związanej jakoś zawsze z teatrem: plastyczne, muzyczne, ruchowe, kulinarne, komiksowe.

teqatr
Czytaj dalej „Dzień Dziecka w mieście – wybraliśmy teatr”