Blog · Przeczytane · Wiersze

Obiecanych kilka słów o „Sercątku” i latarka Gabryela nie powinna zgasnąć.

Pierwszy raz, tak naprawdę nie wiem na jakim blogu tego posta umieścić. Na tym rodzicowym, trochę babskim i takim codziennym, czy na naszym poetyckim blogu Hurtowni.
Ale to tu, przy okazji konkursu, obiecałam słówko o „Sercątku”, więc chyba jednak tu. Najwyżej później zrobimy coś a’la dialog między blogami i też będzie git.

352x500
Czytaj dalej „Obiecanych kilka słów o „Sercątku” i latarka Gabryela nie powinna zgasnąć.”

Reklamy
Blog · Przeczytane

Tak, jestem normalna i nic, co miejskie i niezdrowe nie jest mi obce.

Po mrozach deszcz i zapachy wiosny, choć ciągle szaro w ciemnej tonacji bruku. Idę Włodkowica, z nieba tylko siąpi, wszystko błyszczy i tacy ładni ludzie przede mną – czarna elegancja  z czarnym parasolem, trochę pasteli. Obrazek jak z Paryża, tak to przynajmniej sobie wyobrażam, w Paryżu nie byłam. Wiem za to, że ten obrazek na pewno nie jest Rzymem, w Rzymie kiedyś byłam i nie pasuje, ale Paryżem może być. Cóż, nieznajomość jest wyobraźnią.

Wszystko ma przyczynę i skutek, i dlatego właśnie niesie z sobą konsekwentny ciąg zdarzeń, myśli, gestów.
Czytaj dalej „Tak, jestem normalna i nic, co miejskie i niezdrowe nie jest mi obce.”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Niezaplanowany wpis – jak zawsze

Gdybym miała świetnie zaplanowany ten blog, to dzisiejszy wpis ukazałby się dopiero za niecały rok, bo wtedy miałoby to wielki sens, może i marketingowy. A, jeśli to czytacie i macie dzieci, albo chrześniaków, siostrzeńców itp., to pewnie mielibyście szansę kupić im takie książki na prezent albo wypożyczyć z biblioteki, żeby ładnie zacząć grudzień, żeby było co czytać przed świętami i przygotowywać się do nich.
Ale tak nie będzie, ten wpis ukaże się dokładnie teraz, po świętach, nawet po nowym roku, w środku ferii, bo właśnie teraz chodzi mi po głowie.
Bo żadnych wpisów tutaj nie jestem w stanie zaplanować. Na szczęście nie muszę niczego reklamować. Pomysły i chwile same mnie prowadzą i oto chodzi.
Czytaj dalej „Niezaplanowany wpis – jak zawsze”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Rysunki na śniegu i czy książka może wygrać z komputerem

Miasto. Właściwie nadal w centrum nie da się spotkać śniegu, no chyba, że przedwczoraj i to tylko do około 10.00. Tyle że to cienka warstewka i nawet nie dało ulepić się śnieżki, no ale cóż, jak tak, to można na śniegu porysować. Tylko lepiej od razu zrobić zdjęcie, bo znika po 20 minutach.Takie rzeczy robi siostra czekając na brata, który na basenie. Okazja złapana.
Czytaj dalej „Rysunki na śniegu i czy książka może wygrać z komputerem”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Książki dla dzieci – historia bez końca

Kilka tekstów temu wspominałam o Wrocławskich Targach Dobrych Książek. Obiecałam wtedy osobny post o książkach dla dzieci. Po drodze było trochę wydarzeń, które były dla mnie ważniejsze do opisania, ale jednak w końcu i książki doczekały się swojego czasu.
Będzie tylko kilka książek, nie sposób w jednym tekście opisać wszystkiego, co warto polecić.
Czytaj dalej „Książki dla dzieci – historia bez końca”