Blog · Smakowite

Dynia na przedwiośniu

babeczki

Tak nam się w tym roku złożyło, że  jesienią dostaliśmy ogromną dynię. I przeleżała u nas aż do stycznia. Niestety nie zrobiłam zdjęcia, więc musicie ją sobie wyobrazić, spokojnie mogła służyć (kształt i wielkość) za ławeczkę. No i właśnie w styczniu przyszedł na nią czas, postanowiłam ją rozkroić i coś z niej zrobić. Wszyscy w domu jedzą zupę – krem z dyni, (przepis podawałam ponad rok temu) więc wystarczyło spokojnie na cztery takie zupy, częścią dyni podzieliliśmy się z sąsiadką i jak się okazało, wystarczyło jeszcze na kilka partii muffinek dyniowych. To było pieczenie przez cały pierwszy tydzień ferii, trzeba było prawie codziennie, bo znikały bardzo szybko 😉
Przepis tym razem zaczerpnęłam ze strony https://www.kwestiasmaku.com/
Czytaj dalej „Dynia na przedwiośniu”

Reklamy
Blog · Dzieci · Smakowite

Jeśli nie masz akurat pieniędzy, by dziecku zafundować lepienie z gliny…

… nie kupuj znów ciastoliny, modeliny, glutoliny, czy innego drogiego, kolorowego wspaniałego wynalazku, tylko pozwól mu lepić ciasto, choćby kruche. Takie, z którego potem można upiec dowolny kształt.

sąsiady1

Czytaj dalej „Jeśli nie masz akurat pieniędzy, by dziecku zafundować lepienie z gliny…”

Blog · Smakowite

À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 3

 

papug

Tym razem coś dla rodziców z dziećmi, z dziećmi właściwie można pójść wszędzie, ale  ta kawiarnia jest niezwykła, jak opowiadała wieczorem Brzoskwinia bratu 😉
Zacznijmy od tego, że zestaw festiwalowy świetnie nadaje się do tego, by podzielić go na rodzica i dziecko. Pewnie nie każdy, nie w każdej kawiarni, ale tu akurat trafili w dziesiątkę. Z kilku powodów to miejsce zasługuje na osobny post.
Czytaj dalej „À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 3”

Blog · Smakowite

À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 2

Pierwszy odcinek o kawach i deserach festiwalowych rozgrywał się na Nadodrzu.
A dziś przejdziemy się od Rynku do okolic Dworca Głównego lub jak, kto woli, odwrotnie.
W sumie festiwal jest dobry dla tych, którzy lubią niespodzianki i zmiany, eksperymenty. Jeśli zaś ktoś chce się napić konkretnej swojej ulubionej kawy klasycznej, to już trochę gorzej. Kawiarnie chcą pokazać się jak najlepiej, wymyślają więc wariacje na temat kaw, dosładzają pysznościami, serwują napoje na bazie kawy z wymyślnymi dodatkami.
Tym razem byłam w kawiarni, do której czasem zaglądam, więc nie była to zdecydowanie pierwsza wizyta, jest to Etno Cafe koło Dworca Głównego. Już same nazwy kawy i deseru świetnie się wpisują w temat festiwalu i na pewno potrafią skusić niejednego eksperymentatora:

  • Cosa Nostra – mocna, któtka, słodka, szykowna (flat white z dodatkami)
  • La Follia di Zucca – deser żurawinowo-dyniowy

20181017_180021

Czytaj dalej „À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 2”

Blog · Smakowite

À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 1

Co jakiś czas jest coś takiego jak Festiwal Kawy, w różnych miastach, ja miałam okazję dotąd doświadczyć go tylko we Wrocławiu, no ale wystarczy 🙂
Trwa właśnie teraz od 15 do 21 października.
Właściwa nazwa to Felicità – Wrocław Coffee Marathon czyli pełnia szczęścia dla kawoszy. No jakby mnie mogło tu i ówdzie zabraknąć przy kawie. 😉

Smakosze mają możliwość oceniania, oddawania głosów na poszczególne festiwalowe kawy za pośrednictwem elektronicznej ankiety.
Spis kawiarni, które biorą w tym udział znajduje się tutaj

20181017_091347
Czytaj dalej „À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 1”

Blog · Smakowite

Powrót do pracy po wakacjach może być ciężki, zwłaszcza dla nauczyciela, więc dlaczego nie brownie ze śliwkami

Czy nauczyciel w pierwszym tygodniu pracy jest już w niej obiema nogami? Czy gdzieś tam jeszcze jedną w błękitach morza czy jeziora, albo na leśno-górskich drogach? A może z głową gdzie indziej, w jakichś chmurach, trawach itp?
Tak, czy siak ścierają się w człowieku różne uczucia.

ciasto

Czytaj dalej „Powrót do pracy po wakacjach może być ciężki, zwłaszcza dla nauczyciela, więc dlaczego nie brownie ze śliwkami”