Blog · Smakowite

À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 3

papug6

Tym razem coś dla rodziców z dziećmi, z dziećmi właściwie można pójść wszędzie, ale  ta kawiarnia jest niezwykła, jak opowiadała wieczorem Brzoskwinia bratu 😉
Zacznijmy od tego, że zestaw festiwalowy świetnie nadaje się do tego, by podzielić go na rodzica i dziecko. Pewnie nie każdy, nie w każdej kawiarni, ale tu akurat trafili w dziesiątkę. Z kilku powodów to miejsce zasługuje na osobny post.
Czytaj dalej „À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 3”

Reklamy
Blog · Smakowite

À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 2

Pierwszy odcinek o kawach i deserach festiwalowych rozgrywał się na Nadodrzu.
A dziś przejdziemy się od Rynku do okolic Dworca Głównego lub jak, kto woli, odwrotnie.
W sumie festiwal jest dobry dla tych, którzy lubią niespodzianki i zmiany, eksperymenty. Jeśli zaś ktoś chce się napić konkretnej swojej ulubionej kawy klasycznej, to już trochę gorzej. Kawiarnie chcą pokazać się jak najlepiej, wymyślają więc wariacje na temat kaw, dosładzają pysznościami, serwują napoje na bazie kawy z wymyślnymi dodatkami.
Tym razem byłam w kawiarni, do której czasem zaglądam, więc nie była to zdecydowanie pierwsza wizyta, jest to Etno Cafe koło Dworca Głównego. Już same nazwy kawy i deseru świetnie się wpisują w temat festiwalu i na pewno potrafią skusić niejednego eksperymentatora:

  • Cosa Nostra – mocna, któtka, słodka, szykowna (flat white z dodatkami)
  • La Follia di Zucca – deser żurawinowo-dyniowy

20181017_180021

Czytaj dalej „À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 2”

Blog · Smakowite

À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 1

Co jakiś czas jest coś takiego jak Festiwal Kawy, w różnych miastach, ja miałam okazję dotąd doświadczyć go tylko we Wrocławiu, no ale wystarczy 🙂
Trwa właśnie teraz od 15 do 21 października.
Właściwa nazwa to Felicità – Wrocław Coffee Marathon czyli pełnia szczęścia dla kawoszy. No jakby mnie mogło tu i ówdzie zabraknąć przy kawie. 😉

Smakosze mają możliwość oceniania, oddawania głosów na poszczególne festiwalowe kawy za pośrednictwem elektronicznej ankiety.
Spis kawiarni, które biorą w tym udział znajduje się tutaj

20181017_091347
Czytaj dalej „À propos kawy – festiwal we Wrocławiu – odcinek 1”

Blog · Smakowite

Powrót do pracy po wakacjach może być ciężki, zwłaszcza dla nauczyciela, więc dlaczego nie brownie ze śliwkami

Czy nauczyciel w pierwszym tygodniu pracy jest już w niej obiema nogami? Czy gdzieś tam jeszcze jedną w błękitach morza czy jeziora, albo na leśno-górskich drogach? A może z głową gdzie indziej, w jakichś chmurach, trawach itp?
Tak, czy siak ścierają się w człowieku różne uczucia.

ciasto

Czytaj dalej „Powrót do pracy po wakacjach może być ciężki, zwłaszcza dla nauczyciela, więc dlaczego nie brownie ze śliwkami”

Blog · Smakowite

Ciasto Eli z każdym rodzajem owoców

W takie upały naprawdę nie chce się w domu gotować ani piec, ale mam takie szybkie i łatwe ciasto, które robię zawsze, gdy mam pod ręką jakieś owoce.
Kiedyś podzieliła się ze mną tym przepisem moja przyjaciółka Ela i odtąd wykorzystuję ten przepis na każdy sezon.
Pierwotnie dodawałam jabłka, czasem jabłka z bananami. Ale później robiłam to ciasto z gruszkami, wiśniami, rabarbarem, jagodami, śliwkami, porzeczkami, truskawkami, a ostatnio z aronią.

DSC_5178
Czytaj dalej „Ciasto Eli z każdym rodzajem owoców”

Blog · Smakowite

Co dobrego można zjeść w Toruniu

Będzie to dość wybiórczy post, ale chodzi za mną od kilku dni, więc nie mogę nie napisać.
Lubimy bardzo Toruń i przynajmniej raz w roku tu zaglądamy, zwykle przejazdem i najczęściej na kilka godzin.
Nie będę pisać o tym, gdzie warto pójść i co zobaczyć, bo w tym akurat roku byliśmy tu naprawdę krótko, przejazdem i skupiliśmy się na jedzeniu.
Innym razem napiszę o Planetarium, czy Żywym Muzeum Piernika, a może jeszcze o czymś innym.

W tym roku przyjechaliśmy do Torunia dość głodni i pamiętaliśmy, że w zeszłym roku trafiliśmy tutaj  na przepyszne zapiekanki sprzedawane w takim okienku przy ul. Strumykowej 2, blisko Rynku.
W zeszłym roku to był zupełny przypadek, bo chcieliśmy zjeść pierogi w Pierogarni, ale nie było tam miejsc, więc jakoś tak wracając w stronę Rynku zauważyliśmy te zapiekanki.
Miejsce nazywa się Długa Buła i muszę przyznać, że w życiu nie jadłam tak dobrych zapiekanek. Tu można przeczytać całkiem fajną ich recenzję z innego lokalu, bo, z tego, co widzę, mają dwa.

długa buła
Zdjęcie pochodzi ze strony http://streetfoodpolska.pl/pyszny-klasyczny-street-food-czyli-dluga-bula-w-toruniu/

Czytaj dalej „Co dobrego można zjeść w Toruniu”

Blog · Smakowite

Prosta i szybka sałatka Joanny

Czy też tak macie, że w kuchni, albo na półce z książkami stoi u was taki relikt przeszłości – zeszyt, w którym macie powklejane lub przepisane ręcznie przepisy kulinarne? Takie, nie wiadomo czasem z jakiego źródła. Pochodzące z podań ustnych lub, lepiej by zabrzmiało w tym miejscu, przekazywane z kuchni do kuchni. Zupełnie nie jak dziś, znalezione w necie, na jednym z tysięcy blogów lub vlogów.
Ja tak mam, bo i też pamiętam takie czasy, w których się taki zeszyt, notatnik robiło własnoręcznie.

Czasem się z koleżankami wymieniam ustnie przepisami. Dlatego, żeby nie zapomnieć, postanowiłam je tu umieszczać.

Tym razem sałatka. Ponieważ spędzam część wakacji z Joanną i czasem coś razem gotujemy, podpowiadając sobie w tym gotowaniu, chcąc nie chcąc, wymieniamy się pomysłami.
Czytaj dalej „Prosta i szybka sałatka Joanny”