Blog · Smakowite

Ciasto Eli z każdym rodzajem owoców

W takie upały naprawdę nie chce się w domu gotować ani piec, ale mam takie szybkie i łatwe ciasto, które robię zawsze, gdy mam pod ręką jakieś owoce.
Kiedyś podzieliła się ze mną tym przepisem moja przyjaciółka Ela i odtąd wykorzystuję ten przepis na każdy sezon.
Pierwotnie dodawałam jabłka, czasem jabłka z bananami. Ale później robiłam to ciasto z gruszkami, wiśniami, rabarbarem, jagodami, śliwkami, porzeczkami, truskawkami, a ostatnio z aronią.

DSC_5178
Czytaj dalej „Ciasto Eli z każdym rodzajem owoców”

Reklamy
Blog · Smakowite

Co dobrego można zjeść w Toruniu

Będzie to dość wybiórczy post, ale chodzi za mną od kilku dni, więc nie mogę nie napisać.
Lubimy bardzo Toruń i przynajmniej raz w roku tu zaglądamy, zwykle przejazdem i najczęściej na kilka godzin.
Nie będę pisać o tym, gdzie warto pójść i co zobaczyć, bo w tym akurat roku byliśmy tu naprawdę krótko, przejazdem i skupiliśmy się na jedzeniu.
Innym razem napiszę o Planetarium, czy Żywym Muzeum Piernika, a może jeszcze o czymś innym.

W tym roku przyjechaliśmy do Torunia dość głodni i pamiętaliśmy, że w zeszłym roku trafiliśmy tutaj  na przepyszne zapiekanki sprzedawane w takim okienku przy ul. Strumykowej 2, blisko Rynku.
W zeszłym roku to był zupełny przypadek, bo chcieliśmy zjeść pierogi w Pierogarni, ale nie było tam miejsc, więc jakoś tak wracając w stronę Rynku zauważyliśmy te zapiekanki.
Miejsce nazywa się Długa Buła i muszę przyznać, że w życiu nie jadłam tak dobrych zapiekanek. Tu można przeczytać całkiem fajną ich recenzję z innego lokalu, bo, z tego, co widzę, mają dwa.

długa buła
Zdjęcie pochodzi ze strony http://streetfoodpolska.pl/pyszny-klasyczny-street-food-czyli-dluga-bula-w-toruniu/

Czytaj dalej „Co dobrego można zjeść w Toruniu”

Blog · Smakowite

Prosta i szybka sałatka Joanny

Czy też tak macie, że w kuchni, albo na półce z książkami stoi u was taki relikt przeszłości – zeszyt, w którym macie powklejane lub przepisane ręcznie przepisy kulinarne? Takie, nie wiadomo czasem z jakiego źródła. Pochodzące z podań ustnych lub, lepiej by zabrzmiało w tym miejscu, przekazywane z kuchni do kuchni. Zupełnie nie jak dziś, znalezione w necie, na jednym z tysięcy blogów lub vlogów.
Ja tak mam, bo i też pamiętam takie czasy, w których się taki zeszyt, notatnik robiło własnoręcznie.

Czasem się z koleżankami wymieniam ustnie przepisami. Dlatego, żeby nie zapomnieć, postanowiłam je tu umieszczać.

Tym razem sałatka. Ponieważ spędzam część wakacji z Joanną i czasem coś razem gotujemy, podpowiadając sobie w tym gotowaniu, chcąc nie chcąc, wymieniamy się pomysłami.
Czytaj dalej „Prosta i szybka sałatka Joanny”

Blog · Smakowite

Bezowy deser Natalii

beza1

Fachowo nazywa się to Pavlova i pewnie większość z Was już robiła ten deser, a na pewno jadła. Ja jednak żadnym fachowcem nie jestem, więc podam Wam przepis prosty, szybki i tylko w połowie zrobiony we własnej kuchni. Nie zawsze przecież mamy czas na pieczenie wszystkiego, super dobieranie składników i chwalenie się tym.
Przyznam, że wolę nieraz dziecku dłużej ksiażkę poczytać lub zagrać w grę, no po prostu nie zawsze ta kuchnia na maksa i dlatego właśnie bezę, a raczej tort bezowy suchy kupuję w sklepie. Znajdziecie go w każdym większym sklepie typu Biedronka, Leclerc itp. itd.
Taki właśnie deser ostatnio zrobiła moja koleżanka i sąsiadka Natalia, i szybko jej pozazdrościłam, bo wszyscy uwielbiamy pyszności, a dzieci to już szczególnie. Zwłaszcza po dniu spędzonym intensywnie na dworze.
Czytaj dalej „Bezowy deser Natalii”

Blog · Dzieci · Smakowite

Krem ze szparagów i lody z samych truskawek

Ten sezon będzie się niedługo kończył, ale jeszcze chwilo trwaj.
Póki jest czas, kupuję szparagi i truskawki. W ogóle teraz właśnie możemy się najeść tylu świeżych owoców i warzyw, za chwilę będą inne cudowności.

Odkąd polubiłam szparagi, non  stop robię z nich zupę-krem. Maluchy raz jedzą, raz nie, ale jak na tę częstotliwość, to i tak nieźle.

szpargi1
Czytaj dalej „Krem ze szparagów i lody z samych truskawek”

Blog · Smakowite

Wielkanoc, gdy nie ma się melodii na mazurek, a przed trenuje się z dziećmi lepienie pierogów, czy to pomyłka?

Trening pierogowy planowaliśmy przed  Świętami Bożego Narodzenia, ale jakoś zupełnie nie wyszło to czasowo, zwłaszcza, że to trening na dwie rodziny, więc wymaga zgrania się, zdrowia wszystkich i tak dalej.  Tak nam zeszło, że trening ustawił się dokładnie przed Wielkanocą.
Czy to źle i bez sensu? A niby dlaczego? Kształtowanie każdej umiejętności ma sens i nieważne, że wypada niekoniecznie tak, jakby wszyscy tego chcieli.

20180325_173659[1]

Czytaj dalej „Wielkanoc, gdy nie ma się melodii na mazurek, a przed trenuje się z dziećmi lepienie pierogów, czy to pomyłka?”

Blog · Smakowite

Kotleciki jaglane na dwa dni i można pisać

Czasem się tak składa, że mamy kilka dni wyjściowych z rzędu, z różnych powodów: wizyty u lekarza, wyjście na koncert albo spotkanie ze znajomymi po lekcjach dzieciaków. Takie trochę włóczenie i nie ma kiedy gotować. W domu jesteśmy tylko na chwilę.
Ale musi być równowaga i po takich dniach nawet chce się  coś w kuchni zrobić.

Od dawna wiem, że kasza jaglana jest zdrowa, dodaję ją czasem do zup, lub robię deser na słodko, ale ciągle poszukuję przepisów.

Tak właśnie trafiłam na kotleciki jajeczne z kaszą jaglaną. W sumie nie robi się ich aż tak bardzo długo i ostatnio je polubiłam. Przepis znalazłam na lubianej przeze mnie stronie kwestia smaku. Wprowadziłam jednak drobne modyfikacje.

kotlet1

Czytaj dalej „Kotleciki jaglane na dwa dni i można pisać”